Od 1 września cierpię na chroniczny brak czasu. Od momentu powrotu do szkoły ciężko jest mi znaleźć chwilę na bloga. W ten oto sposób pojawił się w mojej głowie pomysł na dzisiejszy manicure.
Cześć kochane! ☺ Ostatnio wszystko było przeciw mnie. Najpierw pogoda,przez którą nie mogłam zrobić zadowalających mnie zdjęć,a potem choroba,która rozłożyła mnie na łopatki. Przez ponad 3 dni leżałam i umierałam,dosłownie. No ale dziś czuję się już dużo lepiej,więc postanowiłam zrobić zdjęcia i skleić jakiś post :)
Naklejki ze zdjęć pochodzą z Born Pretty Store. Szczerze powiedziawszy są naprawdę ok. Trochę się ich bałam,ponieważ są moimi pierwszymi i dlatego tyle zwlekałam z ich użyciem. Ale nie było tak źle :)
Na arkuszu jest ich 12,po jednej dla każdego z paznokci + 2 dodatkowe dla paznokcia serdecznego palca. W zestawie znajdziemy również malutki pilniczek. Aplikacja jest naprawdę łatwa,prosta i przyjemna. Nie sprawiła mi żadnych kłopotów.
Trwałość jest trochę mało powalająca,3 dni to dla nich nie lada wyczyn. Jeśli was interesują to możecie je znaleźć TUTAJ.